| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa
Lech Poznań po raz ósmy w historii został mistrzem Polski, choć w bezpośredniej rywalizacji z wicemistrzem, Rakowem Częstochowa bilans miał ujemny. Rywalizacja z zespołem Marka Papszuna tak dała się we znaki piłkarzom i władzom Kolejorza, że podczas świętowania tytułu ci... postanowili obrażać rywala spod Jasnej Góry. Wulgarne przyśpiewki wykonywał nawet prezes Piotr Rutkowski.
Rywalizacja Lecha Poznań z Rakowem Częstochowa potęgowała emocje w obecnym sezonie PKO Ekstraklasy. Oba zespoły walczyły o mistrzostwo Polski, a w bezpośrednich starciach lepszy bilans mieli piłkarze spod Jasnej Góry. To oni wygrali także finał Pucharu Polski, z Kolejorzem właśnie. Nic dziwnego, że po trzech meczach bez zwycięstwa poznaniacy mogli mieć częstochowską traumę. I dała ona o sobie znać podczas mistrzowskiej fety. W najgorszy możliwy sposób.
Zamiast cieszyć się w sposób wyważony i kulturalny, śpiewając przyśpiewki o własnym klubie, piłkarze wraz z kibicami Lecha postanowili... obrażać zespół Rakowa. Raków c**l – śpiewali zawodnicy pierwszego zespołu, co zostało nagrane i udostępnione w social mediach. Co więcej, pośród piłkarzy, którzy przecież nie zawsze muszą grzeszyć pozaboiskową inteligencją, znalazł się też... prezes klubu, Piotr Rutkowski. Żenujące zachowanie zostało wychwycone przez internautów.
Rutek xD pic.twitter.com/Lm4E4WVAdg
— Pajki95 (@pajki95) May 14, 2022